piątek, 20 czerwca 2014

Rozdział 1



- Zuzia... Zuzia połóż swoje rzeczy przy drzwiach. Panowie od przeprowadzek zaraz przyjadą- powiedziała moja mama
- Taa... Już idę- powiedziałam smutnym głosem biorąc do ręki karton podpisany moim imieniem.
- Na prawdę musimy się przeprowadzać?- spytałam mamę
- Oj, skarbie... Przecież wiesz, że musimy, ale obiecuję, że to nasza ostatnia przeprowadzka- odpowiedziała mi miłym głosem
Wiedziałam, że to nie prawda. Przeprowadzaliśmy się już 4 razy.Już jej nie wierzyłam. Dla mnie to było bardzo trudne. Za każdym razem  nowa szkoła, miasto, dom, znajomi. Teoretycznie byłam lubiana, ale każda szkoła była inna. Nigdy nie wiedziałam jak zostanę przyjęta. Był koniec lipca. Początek roku szkolnego był co raz bliżej.

Położyłam pudło koło drzwi. Pod furtkę podjechał tir, z którego wysiadł gruby facet. Wszedł do domu.
- Dzień Dobry. Firma zajmująca się przeprowadzkami- powiedział
- Dzień dobry. Tu są rzeczy. Proszę je zawieźć do Warszawy- rzuciła moja mama pokazując stertę kartonów.
Właśnie ubierała Igorka, mojego 1,5 rocznego brata.
- Zuzia weź Igora do samochodu. Zaraz do was przyjdę
- Okej- powiedziałam i wzięłam braciszka na ręce.
Starannie zapięłam go w foteliku a sama usiadłam na przednim siedzeniu. Po chwili do samochodu weszła mama. Popatrzyła na dom, zapięła pasy i odpaliła samochód. Przed nami 8 godzin drogi. Co miałam zrobić? Założyłam słuchawki i odpaliłam muzykę. Była 8 rano.

czwartek, 19 czerwca 2014

Prolog

Mam nadzieję, że będzie się wam dobrze czytało. :)
********************************************************************************
Jestem Zuzia. Mam 16 lat. Moje życie jest dość skomplikowane. Mam swoje problemy, z którymi nie mogę sobie poradzić. Rodzice o nich nie wiedzą. I niech tak zostanie... Pewnie pomyślicie: "Ciekawe, jakie problemy może mieć 16- latka. Opowiem wam pewną historię. Historię mojego życia...